• Wpisów:135
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:38
  • Licznik odwiedzin:7 779 / 2277 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pewien młodzieniec chwalił się że ma najpiękniejsze serce w dolinie. Chwalił się nim na rynku i zebrał się ogromny tłum by je podziwiać bowiem było w swym kształcie perfekcyjne. Nie miało żadnej skazy, było przepiękne, gładkie i błyszczące. Biło bardzo żywo. Chłopak krzyczał na cały głos że nikt nie ma piękniejszego serca od niego i wszyscy mu potakiwali bowiem jego serce było idealne.

Jednak w pewnym momencie jakiś strzec z tłumu krzyknął: Dlaczego twierdzisz że twoje serce jest najpiękniejsze skoro moje jest o wiele piękniejsze od twojego.

Młodzieniec bardzo się zdziwił słysząc te słowa a potem spojrzał na serce starca i się zaśmiał. Serce starca biło bardzo żywo, być może nawet żywiej od serca młodzieńca ale było to serce poorane rozlicznymi bruzdami, serce w którym było wiele brakujących kawałków. Wiele tez w nim było kawałków które do tegoż serca nie pasowały. Było to serce brzydkie które w żaden sposób nie mogło się równać z nieskazitelnym sercem młodzieńca. Chłopak zapytał się dlaczego starzec uważa że jego serce jest piękniejsze skoro wszyscy widzą, że nie jest ono nawet w części tak piękne jak jego własne serce.

Wtedy starzec rzekł, że w życiu nie zamieniłby tego serca na serce młodzieńca. Powiedział też aby młodzieniec spojrzał na jego serce i wskazując na blizny rzekł.

Widzisz te blizny i brakujące kawałki. Nie ma ich tu dlatego, że ofiarowałem je z miłości dla wielu osób a niesie to ryzyko bo często się zdarza, że sami ofiarowujemy uczucie dla innych , ale oni nie dają nam nic w zamian.

Stąd te blizny bo choć dałem im cześć swojego serca, oni nie dali mi nic. Jeśli natomiast spojrzysz uważnie dostrzeżesz, że wiele kawałków do mojego serca niezupełnie pasuje. Są to kawałki serca innych, które oni mi ofiarowali i które znalazły stałe miejsce w moim sercu.

Dlatego moje serce jest piękniejsze od twojego. Natomiast te bruzdy, które widzisz zrobili ludzie nieczuli, ludzie, którzy mnie zranili.

Wtedy młodzieniec spojrzał na starca, zrozumiał i zapłakał. Potem wziął kawałek swojego przepięknego serca i ofiarował go starcowi, a starzec zrobił to samo.

Padli sobie w ramiona i rozpłakali się po czym odeszli razem w wielkiej przyjaźni. Młodzieniec włożył część serca starca do swojego serca w miejsce brakującego kawałka który dał starcowi. Ten nowy kawałek pasował tam, choć nie idealnie, co zmąciło doskonałą harmonię serca młodzieńca.

Nigdy jednak wcześniej serce młodzieńca nie było tak piękne jak w tym momencie i młodzieniec dopiero teraz to zrozumiał.
 

 
Tak Sabinko !
 

 
  • awatar Onℓy ωay ... ღ.: @Raabiosa: nie mam fb :* ;{
  • awatar Raabiosa: ZALAJKUJESZ ? -- > https://www.facebook.com/photo.php?fbid=393211500758184&set=a.392133574199310.95250.137914496287887&type=1&relevant_count=3 BĘDE BARDZO WDZIĘCZNA ! ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Hermanitas: fajny blog :) zapraszam do nas :) jeśli Ci się spodoba, miło by było gdybyś dodała nas do obserwowanych :) i jeśli Ci to nie przeszkadza, liczę również na klik tutaj http://ext10.nivea.pl/zimowe-pocalunki/galeria/8376?PHPSESSID=d62db3996b2a1c9ff2dc2fd2c842682b pozdrawiam :)
  • awatar Taka...Sytuacja.: prawdziwe..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakby nie ty mała, to by mnie juz nie było. Dziś jeszcze mam to na uwadze. Ale jak będzie jutro .. nie wiem. Byc moze nie będę już zważała na nic... a moze dopiero za tydzień tak będzie .? może będe zwlekac a moze nie bede... Przykro mi przepraszam... Juz dłużej tak nie mogę. Czekałam ponad rok i nic. Stoję nad przepaścią.. krok.. tylko krok i skoczę.. Narazie mnie mocno trzymasz, nie pozwalasz sie wyrwac... Ale każdy anioł kiedyś straci skrzydła..... Wtedy ostatecznie podejmę decyzję.. Zostac, czy skoczyc...
 

 
Zawsze gdy smutno było Ci
i wydawało się
że wszyscy opuścili Cię
Kiedy byłeś pogrążony
w mroku cimności
Przychodziła Ona!
Piękna...
rozpromieniona niebiańskim światłem
Wtedy cimność opuszczała Cię
i na sercu robiło się lżej...
Jej dotyk jest jak
muskający Cie w policzka wiatr
W jej oczach widać cudowny blask
Ona daje Ci wiare,
daje chęć dożycia
w sercu jej, pełno jest miłości...
Jej imie to Nadzieja!
Moje imie to Nadzieja!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znów się jebło.. znów ze 3 pały.. haa nie, nie jestem nudnym kujonem.. Nie mogę sie skupic ! Myśli uciekają.. Uciekają do swojego świata daleko od rzeczywistości ! .. a razem z nimi uciekam i ja.. I wcale mi to nie wadzi. Tak, słyszę czesto,że nie jestem skupiona, ze nieobecna, ze mam wszystko gdzieś .. Tak ! MAM WSZYSTKO GDZIEŚ ! I zycie wydaje się łatwiejsze...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Mówiłam o Tobie

Mówiłam o Tobie wiatrom
Wzdychały
Mówiłam o Tobie deszczom
Płakały

Mówiłam o Tobie śniegom
Topniały
Mówiłam o Tobie pąkom
Rozkwitały

Mówiłam o Tobie kwiatom

Pachniały
Mówiłam o Tobie listkom
Drżały

Mówiłam o Tobie morzu
Szumiało
Mówiłam o Tobie słońcu
Grzało

Mówiłam o Tobie rozstaniu
Milczało
Mówiłam o Tobie cierpieniu
Bolało

Mówiłam o Tobie wszystkim
Rozumieli
Mówiłam, że Cię kocham
Wiedzieli...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie zapomnij mnie... I tak kocham Cię...
Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...

I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...
Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...
Czekała na chwilę... W której jej serce bić przestanie...
On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...
Że to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało... serce bić przestało...
On gdy to ujrzał rozpędził się,
I skacząc ze skarpy zawołał: kocham Cię!
A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...


03.11.11. *
 

 
Otacza mnie wspomnienie otacza mnie pustka cierpienie... otacza bol otacza nowy dzien chce by otoczylo mnie zapomnienie bo nie otacza mnie nadzieja!

Mówią- radosna z niej dziewczyna Nie wiedzą- że w sercu cierpienie skrywa Myślą- że uśmiech sam za siebie mówi Nie podejrzewają- że nocą po cichu łzy gubi
To nie moja wina, że się urodziłam To nie moja wina, że się na tym świecie zjawiłam... Nie jestem winna temu, Że Cię na swej drodze spotkałam... Nie jestem winna temu, Że się w Tobie zakochałam! To się stało tak znienacka, tak nagle, niespodziewanie... Pojawiłeś się w moim życiu TY... Zakochałam się w Tobie, a teraz po policzkach mych płyną łzy.. PRZEZ CIEBIE!


Czasem - tylko czasem Przychodzi ta chwila że chcę być obok Ciebie Gdy noc srebrzysta mija Chce ujrzeć Twoje oczy Gdy słońce budzi się Naprawdę, tylko czasem Tak kochać mi się chce.
Przeszkody między nami rosną Z dnia na dzień I boję się, bo czuję, Że utracę kiedyś Cię.
Raz tylko człowiek kocha prawdziwie Raz tylko serce miłością tchnie Na tej przecudnej świata dolinie Raz tylko w życiu, więcej nie.
Gdy mówisz kocham to nie mów z litości, bo gorzka jest miłość bez wzajemności.
Dlaczego chłopak odchodzi? Dlaczego tak szybko zapomina? Dlaczego jest tak na świecie, Że wierna jest tylko dziewczyna?
Miłość to wieczne cierpienie, Lecz nie każdy je zna. Jednemu serce się śmieje, Drugiego boli i łka.

Ogarnia mnie smutek, za tym co minęło i nie wróci, za tym czym tęsknie, za tym co piekło i niebo kłóci, za tym który był jedynym, za tym co me życie skrócił, za tym co radości mi odebrał, za tym co w mroku nocy się nie smucił. za tym co żyje w innej krainie, za tym co muzyką sie upija, za tym co już nigdy nie minie, za tym co me sny ciągle dręczy, za tym co tylko naturalne uczucia uznaje, za tym co cały czas mnie męczy, za tym od którego myśli uwolnić nie mogę, za tym na którego czekam, za tym o którym chce zapomnieć a po prostu nie potrafię.

Moje życie jest kolorowo -czarno białe Krótko - długie Intensywnie - spokoje I zajebiście SKOMPLIKOWANE!
Nie kochaj nigdy nikogo Gdy ten nie wyzna Ci miłość Bo największym bólem na ziemi Jest miłość bez wzajemności
Mówi, że myśli Mówi, że pamięta Mówi, że tęskni i potrzebuje Mówi, że marzy Mówi, że kocha, Ale czy na pewno mnie...?
Nie rań serca co Cię kocha Bo miłość to krótki czas Kochać w życiu można często, Lecz prawdziwie tylko raz

Sny czarne wieją nad moim życiem Uśnij nadziejo wraz z serca biciem W wir zapomnienia wiatr gdzieś rozsieje Dawne wspomnienia po polu podzieje
  • awatar Powerless. ♥: Niestety.. Genialne. <3 Wpadniesz do mnie ? Miło by było gdybyś zostawiła po sobie ślad. ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No cóż.. I kolejny dostał kosza. Nikt nie potrafi zrozumiec, ze zraniono mnie tak bardzo, że nie mogę sie otrząsnąc ?! Dziwny jest świat, a miłośc choc sama w sobie nie do pojęcia, to dzięki niej można pojąc wszystko.. trzeba tylko ją znalezc.. a to dopiero wyzwanie !
  • awatar deceived.: @EmoKicia: aaaa, no chyba, że tak, w takim razie bardzo dobrze zrobiłaś! :D
  • awatar Onℓy ωay ... ღ.: @deceived.: on był ze mną kiedyś tam.. tylko szkoda ze dla szpanu. Teraz dziewczyna się z nim przespała i zrobiła go w huja , szkoła miala polew z niego to przypomniał sobie że teraz ja jestem sama , bo koleś mnie zdradził to on zaczął pisac tylko ze to było tak nagle, prawie rok sie nie odzywał i nagle wyjechał z wroc do mnie.. no więc postanowiłam że nie. to nie ma sensu takie cos.. nagle mu sie o mnie przypomniało... @Wiedźma1: jestem silna, dam radę , miewam chwile załamań ale przechodzą :)
  • awatar deceived.: tak od razu kosz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
rano, otwiera oczy... po bladym policzku spływa srebrna łza... myśli : "to wszystko przez tę słabośc, brak sił !".. po paru chwilach jednak otrząsa sie , wstaje... idzie pod szafe, wyciąga swoją ulubuoną koszulkę : "Co z tego że za duża, ze czarna,że męska ? Lubie ją ! i niech myślą co chcą, nie obchodzi mnie to !" staje przed lustrem , przeczesuje długie włosy i upina je.. nie przejmuje sie fryzurą.. patrzy na tusz, puder.. uśmiecha się : "Nie jestem blacharą, szmatą, ani plastikową lalką, po co mi to !".. wychodzi, wkłada kurtkę, czapkę.. i z rzuconym obojętnie "dowidzenia" wychodzi z domu. Idzie , nie spiesząc się z opuszczoną głową, nie zwraca uwagi na nic i na nikogo, czuje, jak mróz szczypie ją w policzki.. czuje na ustach słone łzy... kiedy już dojdzie do swego celu, ściągnie kurtkę, czapkę... kazdy widzi w niej królową "Śmiecholandii" , nikt nie zna jej od innej strony.. pytając każdy mówi : "Ta co się wiecznie śmieje ?, ta zwariowana ?, tak, ta szalona dziewczyna !, ..." Kiedy przechodzi przez próg szkoły, staje się zupełnie inna.. nikt nie widzi że tak naprawdę w jej sercu ukrywa sie ból, smutek, tęsknota, żal, nieopisany żal do wszystkich, którzy tak bardzo ją skrzywdzila, a najwiekszy , ma do tych, którzy nadal, mimo wszystko TO robią ! Ranią ją ! nie widzą jej delikatnoiści.. Uznawana jest przecież za skałe ! Skaly się nie kruszą ! .. czy się nie kruszą .? nie jestem pewna... Z końcem lekcji, wejściem do domu, ta sama "śmieszka" przeradza się w księżniczkę, zamkniętą w kryształowym zamku, gdzieś, gdzie nikt nie potrafi dotrzec i płacze.. płacze rzewnie nad swym losem, kiedy brakuje jej łez, stara się zając czym innym, a to wcale nie wyszło jej na dobre, poznała co to ból, cierpieni ! znalazła swoją drogę.. lecz droga ta okazała sie błędnym kołem z którego nie może sie wydostac do dzis... wraz z nadejściem wieczora, wraca myślą do rzeczywistości, choc wcale tego nie chce... czuje, ze potrzebuje odpoczynku, że tylko w snach moze wrócic tam, gdzie co noc, do swojego zamku, niekończących się różanych ogrodów... ostatnie krople krwi spływają jej z nadgarstka mieszajac się z srebrnymi łzami... wypowiada ostatnie słowa, nagle jej serce przestaje bic ...


ZASNĘŁA...
 

 


ciekawe, czy to się spełni...


"słuchała tej piosenki, a po miesiącu zginęła..."
 

 
czemu tak jest, ze gdy tylko slysze jego imię, odrazu czuję ,że coś w środku mnie rozrywa, czuję pustkę, żal, a w głowie mam tylko jedno ... uciec, gdzieś daleko od rzeczywistości z flaszką wódki i żyletką... tylko to mnie uspokaja, tylko to, pozwala mi chociaż na chwilę zapomniec o NIM...
czemu tak jest, ze zawsze kiedy , próbuję już w pełni przegrac to życie, to zawsze mi nie wychodzi i po małej przerwie ta jakże bolesna gra toczy się dalej ?
czemu coś trzyma mnie na tym świecie ?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Co myślisz wstając rano do szkoły? Pewnie jakie dostaniesz oceny? Jak się ubrać? Czy pójdziesz gdzieś z przyjaciółmi?
Moje życie jest inne, myślę jak zakryć rany... Założyć bluzkę czy podkoszulkę i bransoletki? Ile fluidu nałożyć, żeby zakryć wspomnienia? Modlę się, żeby było chłodno... Może padać deszcz, grad... Wszystko, aby tylko nie świeciło słońce.
Nienawidzę siebie za to jaka jestem, kim jestem...
A co myślisz, kiedy masz dzień wolny? Pewnie myślisz o tym czy pójdziesz do kumpeli na cały dzień lub z chłopakiem do kina. Jak się ubrać na randkę?
Ja o tym nie myślę. Nie chodzę na randki. Po co? I tak nikt ze mną nie pójdzie. Ja wtedy myślę o tym czy dziś dotknę żyletki... Błagam Boga, żeby mi dał szansę chociaż dziś... Ja mam inną przyjaciółkę niż moi rówieśnicy. Moja przyjaciółka to żyletka, ale to również mój najgorszy wróg. Nienawidzę jej, nienawidzę siebie! Nienawidzę tego, jaka jestem!
Za każdy razem po zrobieniu rany powtarzam sobie: „Już nigdy więcej. Nigdy więcej tego nie zrobię! Nigdy!”, lecz te słowa są nic niewarte. Myślę, że nigdy więcej... Wytrzymuję kilka dni i znów muszę się ciąć... Przez byle co...
Ryczę .
Nagle mama krzyczy i mnie wyzywa o jakąś głupotę. Ja siedzę sama w moim pokoju. Słyszę, jak idzie. Boję się. Serce mi drży. Przychodzi. Ukrywam sie
Ryczę...
Po chwili idę do łazienki. Wyjmuję ją. Boję się, ale to jest silniejsze ode mnie. Tnę się. Ryczę jeszcze bardziej. Dlaczego? I tak to się wydarzy jeszcze z jakiś milion razy... Przecież o tym wiem. Wiem, że to nie ma żadnego sensu... I co z tego?
Idę spać, chociaż krew jeszcze nie zaschła. Nie obchodzi mnie przecież to czy się wykrwawię... I tak moje życie to bezsens... Wstaję rano zdziwiona, iż zobaczyłam krew na poduszce i rękawie od piżamy. Idę umyć rękę. Życie ciągnie się dalej...
Z każdą minutą umieram...
Z każdą minutą upływa więcej czasu od ostatniego samookaleczenia.
Czasami chciałabym nie zakrywać blizn i ran. I powiedzieć, że to wszystko przez was... to przez was, drodzy rodzice, koleżanki i koledzy! To wszystko przez was...Przez CIEBIE M........ Lecz ja się boję. Boję się reakcji innych... Oczywiste, że by się śmiali... Dlaczego? Nie mam pojęcia. Wiem jedno: potrzebuję pomocy, chociaż się tego boję, ale wiem, że muszę i nie tylko muszę, bo też chcę...
Każda chwila boli, ale nie oceniaj mnie, znasz moje imię, a nie moją historię...
Wiem, że mam 15 lat i niszczę sobie życie. Codziennie błagam Boga, żeby mnie dziś nikt nie zdenerwował i próbuję tak przetrwać całą dobę .
Nieraz się udaje, lecz gdy patrzę na rękę to płaczę. Dlaczego płaczę? Wiadomo, płaczę, ponieważ przypominają mi się te najgorsze chwile!
Blizn jest miliony, miliardy i każda z nich wyraża moje uczucia...
  • awatar Luna.Sol: Codzienne proszenie o litość... skąd ja to znam? strach że wychowawczyni znowu się przyczepi a bajka o tym że kot mnie podrapał tym razem nie przejdzie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie chce już siedzieć całymi dniami na łóżku zamknięta w pokoju, szlochając.
Zasadniczo to nigdy nie chciałam. Nie wiem jak długo będę czuła pustkę ,
a może to nie pustka? Raczej, bardziej zżera mnie świadomość samotności niż pustki.
Non stop płacze , lecz to rodzaj smutku, którego nie da się wyrazić łzami
i wytłumaczyć słowami,a łzy , to słowa serca. Zgubiłam się pośród setki wspomnień ,
w życiu absurdu. Tak bardzo chciałabym by ktoś mnie przytulił,
ale tak szczerze bez fałszu, czy żalu. Proszę by mnie ktoś docenił za to kim jestem,
nie jestem i nie będę, za to co zrobiłam i nie robiłam, nic więcej..
 

 
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają,
kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy,
a naiwność bierze górę nad podświadomością..
 

 
Nie sztuką jest osejśc zapomniec, ale sztuką jest życ obok tego, który tak bardzo Cie zranił...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›